Kwiecień 26

To koniec drukowanych plakatów?

druk plakatów kraków

W dobie Internetu, mediów społecznościowych czy zaawansowanego rozwoju digitalu, zdobywającego w branży marketingowej coraz większą rzeszę zwolenników, pytanie o przyszłość takich miejsc jak drukarnia, nie wydaje się być całkowicie bezpodstawne, aczkolwiek nieco fatalistyczne.

Ludzie dzielą się na 3 podstawowe grupy, każda z nich ma inny preferowany przez mózg, sposób odbierania informacji, tj. wzrokowiec, słuchowiec lub kinestetyk. Każdy człowiek posiada te trzy sposoby komunikacji, ale zazwyczaj jeden z nich jest dominujący. W kontekście oddziaływania takiej formy przekazu reklamowego, jaką jest druk plakatów, mamy do czynienia z odbiorem informacji przez dwie grupy ludzi, tj. wzrokowców oraz kinestetyków, czyli kombinacja narzędzi, których reklama w Internecie lub TV nie jest w stanie wykorzystać.

Wydawałoby się, że materiały drukowane przechodzą do lamusa, a drukarnia, to miejsce idealne pod wycieczki historyczne, gdzie pokolenie Facebooka, Twittera czy Instagrama mogłoby robić sobie selfie na tle zakurzonych pras drukarskich. Nic bardziej mylnego – powoli mija szaleńczy boom na Internet, a potrzeba powrotu do świata offline staje się coraz bardziej namacalna i dotkliwsza. Banner internetowy, wyskakujący nagle na przeglądanej stronie www, uporczywie nagabujący nas do wykonania konkretnej akcji, nigdy nie będzie w stanie zastąpić klasyki reklamowej, jaką jest druk plakatów – to nimi wybrukowana jest nasza pamięć, wplecione są w nie emocje i wspomnienia, związane z konkretnym materiałem. Pod hasłami typu „druk plakatów Kraków” wciąż jeszcze znajdziemy wiele drukarni, oferujących tego typu usługi poligraficzne.

Barwy i kolory świeżo wydrukowanego plakatu, koncert ukochanego artysty, reklama intrygującego produktu, a może informacja o zbliżających się wyborach? Możliwości są nieograniczone, a jedyną barierą jest nasza wyobraźnia.


Tagi: , , ,
Copyright 2016. All rights reserved.

Opublikowano 26 kwietnia 2019 przez admin in category "Technologia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *